Wywiady: „Znęcasz się nad swoim dzieckiem?”

Na portalu internetowym „FOCH.PL” pojawił się wywiad dotyczący przemocy psychicznej wobec dzieci. O wychowaniu dzieci bez przemocy rozmawiają Marta Lewin i psycholog Marta Skierkowska:

Psychoterapia Psychodynamiczna w Gdańsku„Przemoc psychiczna stosowana jest jako narzędzie wychowawcze lub sposób komunikacji i dotyka co piątego dziecka w wieku od jedenastu do siedemnastu lat…

Na czym konkretnie polega przemoc psychiczna? Mnie najbardziej kojarzy się z krzykiem (na dziecko) oraz z używaniem gróźb w stosunku do niego.

MARTA SKIERKOWSKA (Fundacja Dzieci Niczyje): Krzyk może być formą przemocy psychicznej, ale nie jest jej wyznacznikiem. Krzywdzić dziecko można mówiąc całkiem spokojnie, dobierając bardzo eleganckie słowa i wysublimowane wyrażenia. Można też krzywdzić w zupełnej ciszy, nie odzywając się wcale. Wśród rodzajów przemocy psychicznej wyróżnia się bowiem niedostępność emocjonalną rodzica, przerzucanie na dziecko odpowiedzialności za „wszystkie niepowodzenia” opiekunów oraz za „wszystkie nieszczęśliwe zdarzenia” które ich spotykają, nieumiejętność oddzielenia potrzeb i przeżyć dziecka od swoich, faworyzowanie jednego z dzieci, porównywanie, wciąganie dziecka w konflikty, straszenie, demoralizowanie, ubliżanie, izolowanie i niezapewnianie mu odpowiedniej stymulacji do rozwoju.

W moim mniemaniu przemoc psychiczna to wyrachowane, celowe działanie. Przypuszczam, że częściej jednak chłód emocjonalny nie wynika z wyrachowania, a raczej z wzorców, które zostały rodzicom wpojone w ich środowisku.

– Jasne, że to w jaki sposób zostaliśmy wychowani, wpływa na to, jak postępujemy ze swoimi dziećmi. Ale niczego nie determinuje. Czerpiemy ze swojego domu rodzinnego, ale na drodze życia spotykamy też innych ludzi, dostajemy różne informacje, uczymy się, mamy swoją intuicję, dojrzewamy. To wszystko tworzy nas i nasz sposób wychowania dziecka.

Mało mówi się o chłodzie emocjonalnym – czyli uczuciowej niedostępności rodzica dla dziecka (kiedy rodzic jest surowy w komunikacji, nie jest wrażliwy na potrzeby emocjonalne dziecka, unika kontaktu fizycznego, nie potrafi wyrażać swoich uczuć), podczas gdy to postępowanie może być bardzo krzywdzące. Dzieci odbierają taki chłód jako odrzucenie i niemożność zadowolenia rodziców, cierpią. Jeżeli czują, że nie są warte zainteresowania swoich rodziców, to jak mogą poczuć się ważne dla siebie i dla świata?

Przyczyny chłodu czy braku zainteresowania ze strony rodziców mogą być różne. Ale dzieci tego nie rozumieją i nie analizują. Chłód jest chłodem. Dzieci do rozwoju potrzebują wsparcia i bliskości. Kto – jeżeli nie rodzice – może im to dać? (…)”


cały wywiad można przeczytać tutaj:

http://foch.pl/foch/1,137275,19077003,znecasz-sie-nad-swoim-dzieckiem-a-wiesz-ze-mozesz-robic-to.html


PSYCHOTERAPIA PSYCHODYNAMICZNA W GDAŃSKUTERAPEUTA GDAŃSK

Portale internetowe: „Co to jest ‚grzeczność’?”

Gabinet Psychoterapii GdańskNa portalu internetowym „Dzieci są ważne” pojawił się ciekawy artykuł dotyczący tak zwanego „bycia grzecznym”:

„Wyobraźmy sobie taką sytuację: Dziecko wybrało się z mamą na plac zabaw. Świetnie się bawi, tym bardziej, że znalazło kompana. Mama stara się mieć je na oku, zajmuje miejsce na ławce. Zjeżdżając ze zjeżdżalni dziecko wpadło do kałuży, której wcześniej nie zauważyło. Buty i skarpetki są całe w błocie.

Szybkim krokiem zbliża się mama, która mówi: “Tyle razy powtarzałam ci, żebyś był/a ostrożny/a. Zobacz, co zrobiłeś/aś. Jesteś niegrzeczny/a! Wracamy do domu!”. Z taką reakcją możemy się spotkać u dużej grupy rodziców, ale także babć i dziadków, nauczycieli oraz niań. Co to znaczy, że opiekunowie chcą, by dziecko “było grzeczne”?

Co to jest “grzeczność”?

To przede wszystkim popularna etykieta, którą nadają dzieciom opiekunowie. To pojęcie ogólnikowe, które raczej nie odnosi się do konkretnego zachowania. Używamy go zwykle w momencie, kiedy dziecko robi coś, na co nie wyraziliśmy zgody, co nam się nie podoba. Tymczasem dla dziecka jest to sformułowanie niezrozumiałe i abstrakcyjne, nawet jeśli sądzimy, że powinno wiedzieć, jakiego zachowania od niego oczekujemy w danej chwili.

Mówiąc do dziecka “jesteś (nie)grzeczny” automatycznie stawiamy siebie na pozycji dominującej, demonstrujemy swoją wyższość i władzę. Oceniamy jego zachowanie w sposób bardzo ogólny i wartościujący, nie mówiąc, co nas cieszy lub złości. Wysyłamy dziecku niejasny komunikat, a ono doświadcza oceny i braku jasności – nie wie, co w danym momencie zrobiło dobrze lub źle.

“Bądź grzeczny… bo zwykle nie jesteś”. Tak nasze słowa odbiera dziecko. Słysząc “bądź grzeczny” sądzi, że rodzic nie postrzega go jako dobrego człowieka. Inaczej nie powtarzałby z uporem maniaka tych słów.

Jak zwracać uwagę dziecku bez użycia słów “bądź (nie)grzeczny”?

Najlepiej jest dokładnie nazywać to, co zauważamy. Dać dziecku czytelną i krótką wskazówkę (instrukcję), co ma zrobić lub czego nie. Zapominamy, że to, co dla dorosłego jest oczywiste, nie jest takie dla dziecka. To niby proste, a jednak często sprawia nam trudność. Szybka ocena zachowania zawarta w słowach “grzeczny” i “niegrzeczny” to czasem najprostsze rozwiązanie, bo dobrze nam znane z własnego dzieciństwa. Sęk w tym, że jest ono nieskuteczne. Zamiast mówić: “jesteś dzisiaj niegrzeczny!”, powiedz:

  • “Kiedy będziesz u babci, chcę, żebyś pozbierał zabawki, gdy skończysz się bawić.”
  • “W sklepie możesz mi pomóc popchnąć wózek, iść obok albo mogę wozić cię w wózku”.
  • “Cieszę się, że wyszedłeś z piaskownicy, kiedy cię o to poprosiłam”.
  • “W kinie, by dobrze słyszeć, musimy być cicho i mówić szeptem. Żeby wszyscy dobrze widzieli, stawiamy nogi na podłodze, a nie ma fotelu w niższym rzędzie.” (…)”

cały tekst jest do przeczytania tutaj:

http://dziecisawazne.pl/co-to-jest-grzecznosc/


PSYCHOLOG W GDAŃSKUGABINET PSYCHOTERAPII GDAŃSK

Wywiady: „Wychowanie – kara nie uczy dobrych zachowań. Ona tylko powstrzymuje te niedopuszczalne.”

Gabinet Psychoterapii Gdańsk

Bardzo ciekawy wywiad. Z psychologiem Barbarą Arską – Karyłowską rozmawia Aleksandra Szyłło („Wysokie Obcasy”):

„Coraz więcej mówi się o tym, żeby unikać karania dzieci. Zapytam przewrotnie: czy istnieje taka sytuacja, w której kara jest zasadna?

Tak. Ale zacznę od odpytania pani. Do czego pani zdaniem służy kara?

Na przykład siedzimy w pizzerii, córka z synem kopią się pod stołem, rzucają serwetkami i wyją. Proszę, tłumaczę – nic nie pomaga. W końcu mówię: „Jak nie przestaniecie, nie będzie bajki przez trzy dni”.

Czyli po co jest ta kara?

Żeby przestali.

No tak, prawie dobrze. Kara ma zastosowanie, kiedy chcemy natychmiastowo przerwać jakieś działanie dziecka. Dlaczego twierdzę, że pani przykład jest prawie dobry? Bo ograniczyłabym się ze stosowaniem kar do sytuacji, gdy działanie dziecka zagraża bezpieczeństwu i trzeba to zachowanie przerwać natychmiast. Dziecko wybiega na ulicę. Wchodzi dziesiąty raz na zjeżdżalnię pod prąd, mimo że na placu zabaw jest tłok i w każdej chwili grozi kolizja. Wtedy stosujemy karę.

Kara powinna być bezpośrednio związana tematycznie z niepożądanym zachowaniem dziecka, działać natychmiast i uchronić dziecko przed niebezpieczeństwem. Czyli np. za wybiegnięcie na ulicę sześciolatek do końca spaceru idzie prowadzony za rękę. A nie: „Za wybiegnięcie na ulicę po powrocie do domu zabiorę ci klocki na tydzień”, „Za uparte wdrapywanie się na zjeżdżalnię pod prąd natychmiast opuszczamy plac zabaw”.

Znam dzieci, które powiedzą: „No i co z tego, wcale już nie muszę być na tym placu zabaw, i tak mi się znudził”.

Tym bym się akurat w ogóle nie przejmowała. Dziecku takie rzeczy nie są obojętne, nawet jeśli świetnie udaje, że są. (…)”


cały wywiad jest do przeczytania na stronie internetowej „Wysokich Obcasów”:

www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,18005518,Wychowanie__Kara_nie_uczy_dobrych_zachowan__Ona_tylko.html


GABINET PSYCHOTERAPII GDAŃSKPSYCHOTERAPEUTA W GDAŃSKU