Portale internetowe: „Złość, smutek, rozczarowanie, odrzucenie. Jak pomóc dziecku uporać się z tymi emocjami?”

Poniżej fragment krótkiego artykułu – poradnika dotyczącego emocjonalności u dzieci. Tekst może w łatwy sposób podpowiedzieć, jak „obchodzić się” z wybuchami złości u najmłodszych i co one oznaczają:

Psychoterapia Gdańsk„Dzieci są spontaniczne. Ich reakcje na otaczający świat są szczere i odzwierciedlają to, co naprawdę czują. Wyrażają to mocniej, dosadniej i z dużo większą ekspresją niż dorośli. Swoich zachowań nie analizują, nie zastanawiają się nad tym, że może czegoś nie wypada. Obserwują i naśladują. Dopiero uczą się radzenia ze swoimi emocjami. Zanim to nastąpi upłynie dużo czasu, a my musimy im w tym pomóc.

Złość

Gdy coś nie układa się po myśli twojego dziecka, musisz mu odmówić, zabronić dla jego bezpieczeństwa, albo zabrać – wybuchy złości gwarantowane. Małe dzieci, które jeszcze nie potrafią się komunikować słownie, mogą nawet rzucać się na podłogę z płaczem. Co robić? Zachować spokój i być obok. Można też odciągnąć jego uwagę jakimś przedmiotem np. zabawką. U starszego dziecka, sprawa się komplikuje. Gdy ma gwałtowny wybuch złości, to najbardziej potrzebuje ciebie. Żeby go uspokoić okaż mu wsparcie, daj poczucie bezpieczeństwa. Pozostawiając go w odosobnieniu dajesz komunikat: Jestem przy tobie jak jesteś grzeczny i uśmiechnięty, a jak jesteś zły i rozgoryczony to zostań sam ze sobą.

Smutek

Powodem może być połamana kredka, pęknięty lizak lub bajka. U malutkiego dziecka-rozłąka z mamą, u przedszkolaka- kłopoty w relacjach z rówieśnikami. Co robić? Przede wszystkim nie bagatelizować. To nie ważne, że nic takiego się nie stało. To nasze zdanie. Dla naszego dziecka to koniec świata. Często oznacza to potok łez, silne przygnębienie. Jeśli nie potrafi czegoś zrobić- przytul, spytaj czy nie chce twojej pomocy. Możesz też powiedzieć, że tobie również nie wszystko od razu wychodzi, podaj jakiś przykład ze swojego życia, np. Jak uczyłaś się gotować. Pamiętaj, że dziecko na nas patrzy w pierwszej kolejności. Jeśli jesteś często smutna i stale się czymś zamartwiasz, nasz maluch może potraktować to jako normę.

Odrzucenie, rozczarowanie

Czy mnie lubią? To pytanie zadaje sobie niejeden przedszkolak. Dla wielu dzieci w tym wieku ważne jest, żeby być akceptowanym. Niestety często to rodzice podsuwają te wątpliwości. Nie pytajmy: Dlaczego dziś sam się bawiłeś? Ilu masz kolegów? Czy rozmawiasz ze wszystkimi dziećmi w grupie? Drążenie takimi pytaniami rodzi w dziecku wątpliwości czy jest lubiane. A jeśli przez jakąś część grupy faktycznie nie jest, zaczyna to traktować jako coś złego. Wtedy pojawić się może poczucie odrzucenia. A przecież doskonale wiesz, że niemożliwe jest ‚lubienie się’ ze wszystkimi.(…)”


cały tekst dostępny jest na stronie internetowej:

www.mamadu.pl/125405,zlosc-smutek-rozczarowanie-odrzucenie-jak-pomoc-dziecku-uporac-sie-z-tymi-emocjami


 PSYCHOTERAPIA GDAŃSKPSYCHOTERAPEUTA W GDAŃSKU

Wpisy na blogach: „Do tego wieku wyrobisz w dziecku dobre nawyki – potem jest to bardzo trudne!”

Na blogu parentingowym „Mamadu” pojawił się ciekawy tekst – poradnik dotyczący wychowywania dzieci oraz angażowania ich w obowiązki domowe.

Gabinet Psychoterapii w Gdańsku„Czy pamiętacie, kiedy nauczyliście się wycierać buty przed wejściem do domu? Od kiedy wiecie, że rano i wieczorem należy myć zęby albo że po posiłku trzeba posprzątać na stole? Prawdopodobnie nie pamiętacie, bo rodzice uczyli was tego już od wczesnego dzieciństwa. Badania pokazują, że dobre nawyki i zwyczaje dotyczące obowiązków i prac domowych najłatwiej jest wyrobić u dzieci przed ukończeniem dziewiątego roku życia. Potem może okazać się to o wiele trudniejsze i mniej efektywne.

Czym skorupka za młodu nasiąknie…

Jeśli wprowadzisz swoje dziecko w obowiązki domowe i powierzysz mu zadania już od wczesnego dzieciństwa, to prawdopodobieństwo, że dobre nawyki zostaną zakorzenione w nim na stałe, jest bardzo wysokie. Badania pokazują, że wprowadzone i utrzymywane do dziewiątego roku życia zwyczaje są łatwiejsze do kontynuowania w późniejszych latach. Nie ma co liczyć na to, że dziecko samo kiedyś się nauczy, kiedyś będzie robiło, weźmie się pracy później – bez wymagań ze strony rodziców i ich działania w tym zakresie będzie to o wiele trudniejsze.

Badacze z Brown University przebadali blisko 50 tysięcy rodzin, by zobaczyć, dlaczego niektórzy rodzice wymagają od swoich dzieci, nakładają na nich obowiązki i odpowiedzialność, a inni są mniej zasadniczy i wstrzymują się od takich działań. Najczęściej podawanym powodem braku wymagań była obawa przed niepoprawnym wykonaniem zadania przez dziecko oraz opinia rodziców o tym, że coś niewarte jest wysiłku.

Niepowodzenie? Nauka!

Choć obserwowanie zmagań malucha z jakimś zadaniem może być dla rodziców trudne, a przypominanie o obowiązkach i upominanie dziecka niekomfortowe, to warto stawiać przed dziećmi wymagania i powierzać im zadania. Nie można też niepowodzeń i błędów traktować jako porażkę dziecka – to dla niego cenna nauka. Rodzic, który tłumaczy brak wymagań zdaniem „nie chce patrzeć, jak coś mu się nie udaje” może równie dobrze powiedzieć „nie chcę patrzeć, jak moje dziecko się uczy”. (…)”


cały tekst jest dostępny na blogu:

www.agaidzieciaki.mamadu.pl/124497,do-tego-wieku-wyrobisz-w-dziecku-dobre-nawyki-potem-jest-to-bardzo-trudne


PSYCHOTERAPIA GDAŃSKGABINET PSYCHOTERAPII W GDAŃSKU

Portale internetowe: „7 zasad asertywnego rodzica.”

Na portalu internetowym „Mamadu.pl” pojawił się krótki artykuł – poradnik dotyczący mówienia „nie” dzieciom. Zachęcam do lektury!

Gabinet Psychoterapii Gdańsk„Asertywność to cecha, którą warto posiadać. Każdy z nas potrafi powiedzieć “nie”, ale nie każdy umie obronić swoje zdanie w sytuacji, gdy dochodzi do konfrontacji i dyskusji. Najciężej mają w tej kwestii rodzice.

Kto ma dzieci ten wie, że często trudno im odmówić, a jeszcze ciężej uargumentować swoją decyzję. Dodatkowo nie jest łatwo, gdy wcześniej się na coś zgadzaliśmy, a teraz w podobnej sytuacji mamy zupełnie inne zdanie. Rodzic, który odmawia ma różne myśli: “ranię swoje dziecko”, “może się zgodzę, to ostatni raz”, “przykro mi, że muszę znowu odmówić”, “jestem złą/złym mamą/tatą”.

Niepotrzebnie! Odmawianie jest czymś naturalnym i potrzebnym. Dziecko uczy się, że nie wszystkie jego życzenia mogą być spełniane, że są pewne zasady, które obowiązują w otaczającej go rzeczywistości. Uczy się jak zachowywać się w sytuacji, gdy dostaje odmowę, jak radzić sobie z emocjami, które temu towarzyszą. Asertywny rodzic nie jest złym rodzicem, ale skutecznym.

Co w takim razie robić, żeby być takim rodzicem? Wystarczy zadać sobie pytanie z czym kojarzy się asertywność. Ja widzę to tak:

1. Nie zgadzam się i wiem dlaczego

To podstawowa zasada. Gdy mówimy nie musimy wiedzieć co dokładnie nami kieruje. Jeśli mówisz “nie kupię Ci tej zabawki”, to uzasadnij dlaczego. Dziecko ma prawo wiedzieć jaki jest powód odmowy, ale przede wszystkim to pomaga tobie. “Nie kupię Ci tej zabawki, bo masz już taką samą w domu” – jasny i prosty komunikat, który dokładnie uzasadnia naszą decyzję. (…)”


cały tekst jest do przeczytania tutaj:

http://mamadu.pl/120479,7-zasad-asertywnego-rodzica-po-piate-wiem-ze-odmawianie-nie-rani-mojego-dziecka


GABINET PSYCHOTERAPII GDAŃSKPSYCHOTERAPIA W GDAŃSKU