Wywiady: „Przemoc finansowa boli równie mocno jak pięść partnera na twarzy.”

Na portalu internetowym „Na Temat” ukazał się wywiad – rzeka z psychoterapeutą, Mieczysławem Jaskulskim. Rozmowa jest o pieniądzach i przemocy finansowej. Zapraszam o lektury!

Psychoterapia Gdańsk„Przemoc finansowa boli równie mocno jak pięść partnera na twarzy. Upokarza tak samo, jak drwina, która burzy twoje poczucie własnej wartości. Czasem nie zdajesz sobie sprawy, że dotyczy ona również ciebie. A jeśli już wiesz, to masz poczucie, że tkwisz w sytuacji bez wyjścia. Jak się uwolnić z tej pułapki, jak otwarcie rozmawiać o pieniądzach w związku oraz jak wychować swoje dziecko, by nigdy nie stało się ofiarą, ani tym bardziej katem. Rozmawiam o tym z Mieczysławem Jaskulskim – psychoterapeutą Labolatorium Psychoedukacji. Zaparz kawę i porozmawiaj z nami.

Wczoraj rozmawiałam ze kolegą, który opowiadał mi o powszechnym zjawisku przemocy finansowej wśród swoich znajomych. Zaskoczyło mnie, kiedy powiedział, że kobiety, które tej przemocy doświadczają, często nawet nie są tego świadome. Według niego przemoc zaczyna się w momencie, w którym rodzi się dziecko. Ona zostaje w domu, by je wychowywać. On w tym czasie zaczyna więcej zarabiać, więc ona nie musi wracać do pracy, lub po paru latach nawet kiedy chce, to nie bardzo ma jak.

Przede wszystkim takie sytuacje, jak przemoc finansowa nie powstają nagle. One, w taki czy inny sposób, musiały się dziać od początku związku, bo przecież mężczyzna nie zmienił się nagle, pod wpływem pojawienia się na świecie dziecka i tego, że ta kobieta przez pierwsze lata je wychowywała, dając mu tym samym bezcenną wartość.

Czyli historia przemocy w takiej rodzinie musiała mieć miejsce od samego początku?

Oczywiście, był jednak jakiś powód, dla którego oboje tego nie dostrzegali, ale też być może, nie omówili tego, jak widzą na przykład podział obowiązków w tej relacji.

Czy pieniądze są również o władzy?

Pieniądze mogą spełniać przeróżne funkcje, ale przede wszystkim są symbolem – na przykład szeroko pojętej dominacji. Warto jednak pamiętać, że za każdą tyranią najczęściej stoi lęk, rodzaj słabości, a pieniądze są formą siły, która te wszystkie słabości zasłania.

To ważne co Pan powiedział, bo to demaskuje oprawcę, ale przecież wiemy, że on sam z siebie się nie zmieni, dopóki faktycznie nie zobaczy, że ma problem. Co ma jednak zrobić kobieta, która tego doświadcza, a na dodatek nie zarabia?

Wie Pani, w tym ‘nie zarabia’ tkwi pewien haczyk. Bo fakt, że nie zarabia, nie oznacza, że nie wnosi wartości. Pytanie na co oboje partnerzy się godzą i na ile robią to świadomie, a na ile ‘w amoku miłości’, na przykład podpisując intercyzę i widząc same jej zalety. Wtedy powinna zapalić się lampka ostrzegawcza, zwłaszcza jeśli któraś ze stron czuje się do tego zmuszona.

Wracając do sedna, pytanie, jakie kobieta daje sobie prawo do zarobianych przez męża pieniędzy, podczas kiedy ona na przykład wychowywała dziecko. Z pracy z pacjentami w gabinecie wiem również, że często kobiety nie chcą wiedzieć o różnych rzeczach – na przykład ile kosztuje utrzymanie mieszkania, ubezpieczenie samochodu, czy jakie biznesy prowadzi mąż. Bo to je niepokoi, budzi lęk. (…)


całość jest dostępna tutaj:

www.natemat.pl/171009,przemoc-finansowa-boli-rownie-mocno-jakipiesc-partnera-na-twarzy-zobacz-jak-stajesz-sie-ofiara


 GABINET PSYCHOTERAPII W GDAŃSKUPSYCHOTERAPIA GDAŃSK

Portale internetowe: „Życiowe sierotki czy świadomi kreatorzy?”

Na portalu internetowym „Na Temat” pojawił się tekst o roli psychologa i psychoterapeuty we współczesnej przestrzeni życiowej naszego kraju. Warto przeczytać i wyrobić sobie opinię na ten temat:

Psychoterapia Psychodynamiczna Gdańsk„Polacy coraz chętniej korzystają z usług psychologów i terapeutów. Obecnie to żaden wstyd się pochwalić swoim własnym specjalistą. Można się nawet pokusić o stwierdzenie, że w większych miastach jest to trend modowy. – A mój terapeuta powiedział… – to stwierdzenie, na które coraz częściej możemy się natknąć w swobodnych rozmowach przy kawie, już nikogo nie dziwi. Mniejsza o to, z jakich przyczyn trafiamy na kozetkę. Czy to tylko moda czy głębsza potrzeba – skutki i tak są pozytywne – podnosimy jakość swojego życia.

Anna, 30 latka z Warszawy do psychologa po raz pierwszy wybrała się 4 lata temu. Po śmierci ojca nie mogła sobie poradzić z traumą. Żałoba zamieniła się w depresję, rodzina zaczęła ją tracić, chudła w oczach, a w pracy zaczęły się problemy. – Terapia nie od razu zadziałała. To długotrwały proces. Ale to już za mną. Smutek wyleczyłam po roku. Teraz do psychologa chodzę z bieżącymi problemikami. Zawsze jest coś do zrobienia i poprawienia – mówi kobieta.
Została na terapii chociaż wszystko jest już dobrze. Chodzi nadal, bo to rodzaj rytuału, czasu tylko dla siebie i skoncentrowaniu się na własnej osobie. –Dla mnie to nie moda, tylko potrzeba bycia coraz lepszym. Ale mogę powiedzieć, że moi znajomi też mają swoich psychologów – dodaje.

Psycholog wszedł na stałe do naszego życia. Zarówno w sferze prywatnej jak i publicznej. Wystarczy spojrzeć na programy telewizyjne, w której zawsze gośćmi są psychologowie. To zawsze z ich porad korzystają szukający zrozumienia istoty problemu dziennikarze. Przyzwyczailiśmy się do ich obecności. Tłumaczą rzeczywistość, uczą jak sobie radzić. (…)”


cały artykuł można przeczytać tutaj:

www.natemat.pl/160665,zyciowe-sierotki-czy-swiadomi-kreatorzy-jak-psycholog-stal-sie-czescia-naszego-zycia


PSYCHOLOG W GDAŃSKUPSYCHOTERAPIA PSYCHODYNAMICZNA GDAŃSK

Wywiady: „Bliskość w XXI wieku. Lubimy używać tego słowa, ale nie wiemy, co się za nim kryje.”

Na portalu internetowym „Na Temat” pojawił się obszerny, wyczerpujący temat wywiad z psychoterapeutą Mieczysławem Jaskulskim. Rozmowa jest o bliskości i o tym, co to znaczy „być blisko” z drugą osobą w dzisiejszych czasach:

Psychoterapia Psychodynamiczna w Gdańsku„Mam przekonanie, że bliskość to słowo ‘wytrych’. Niby oczywiste, niby wszyscy wiedzą, ale koniec końców nie ma jasności czym naprawdę jest.

Właśnie, to słowo, którego znaczenie wydaje się dość oczywiste, ale nie ma jednak swojej psychologicznej definicji. Ludzie, często mówiąc o bliskości, identyfikują się tylko z tą częścią drugiego człowieka, która im się podoba, którą akceptują. Natomiast realna bliskość polega na byciu z kimś, kto nie jest idealny, ale mimo tego przeważa rodzaj sympatii i czegoś dobrego, co się między ludźmi wydarza. To jest dojrzała bliskość.

Mnie podoba się definicja, według której, bliskość między ludźmi jest wtedy, kiedy znają swoje zalety, ale też wady, jednak nie wykorzystują ich przeciwko sobie.

Tak, bliskość jest też rodzajem zaufania, kiedy mogę się odsłonić przed drugim człowiekiem i nie bać się zranienia. Wtedy można mówić o prawdziwym związku czy relacji, bo człowieka nie da się podzielić na pół i wybrać tylko tej jego części, która jest fajna, i z którą jest nam przyjemnie.

A kiedy możemy mówić o bliskości w rodzinie?

Każdy z nas ma swoją miarę bliskości. Uczymy się tego od dziecka, wynosimy z domu, najczęściej jako powielenie lub zaprzeczenie relacji z rodzicami. Dzieci są blisko organicznie. Potrzebują dotyku, przytulenia, poczucia, że mama przyjdzie zawsze, na każde zawołanie.

Kiedy dorośniemy, warto zadać sobie pytanie, co faktycznie oznacza dla nas bliskość w relacjach rodzinnych. Jak ją rozumiemy, jak możemy być blisko innych, ale też jaka jest nasza potrzeba bliskości, zwłaszcza taka, w której możemy dawać, nie tylko brać. Definicja bliskości zawsze będzie subiektywna, bo odnosi się do naszych potrzeb.

Wie Pan, myślę, że nie zastanawiamy się nad tym zbyt dużo, a potem zdarza się taki czas jak święta, który generalnie ‘z urzędu’ związany jest ze spotkaniem i wspólnym stołem i z tym, że jesteśmy razem, a więc też bliżej. I wtedy zaczynają się schody…

Tak, kulturowo jest to czas, kiedy powinniśmy być razem. I często stan relacji rodzinnych jaki mamy zbudowany z bliskimi, w święta skupia się jak w soczewce. Dla jednych będzie to faktycznie czas radości, dla innych powód do dużego wysiłku spędzenia świąt w otoczeniu ludzi, z którymi niekoniecznie chce się być. Inne pytanie, jakie należy sobie zadać, to czy święta to zadanie, które należy wykonać, czy może w tym czasie ważniejszy jest kontakt ze sobą… (…)”


cały wywiad jest dostępny tutaj:

www.natemat.pl/165943,czym-jest-prawdziwa-bliskosc


PSYCHOTERAPIA PSYCHODYNAMICZNA W GDAŃSKUTERAPEUTA GDAŃSK

Portale internetowe: „Psychoterapeuta bez tajemnic. Czy lekarze też trafiają na kozetkę?”

Gabinet Psychoterapii w GdańskuNa portalu internetowym „Na Temat” pojawił się ciekawy tekst o higienie pracy psychoterapeuty. Autorem jest Mateusz Madejski:

„Andrzej Wolski, główny bohater serialu HBO „Bez tajemnic”, to doświadczony psychoterapeuta, który przytłoczony własnymi problemami, sam musi szukać pomocy u kolegów po fachu. Czy lekarze dusz też czasem potrzebują leczenia?

– Oczywiście, że potrzebują. Raczej niepokojące byłoby, gdyby terapeuta z wieloletnim doświadczeniem twierdził, że nie ma żadnych problemów – mówi psycholog Barbara Stawarz. Mało tego, radziłaby Wolskiemu (w serialu HBO wciela się w niego Jerzy Radziwiłowicz), żeby zrobił sobie dłuższą przerwę. – To zawód bardzo narażony na wypalenie zawodowe, tak jak chociażby nauczyciel. Dlatego co najmniej kilkumiesięczna przerwa w takich przypadkach nie jest złym pomysłem. W tym fachu najważniejszy jest dystans, a nie znajdzie go ktoś, kto jest przytłoczony własnymi problemami – dodaje Stawarz.

Zawód wysokiego ryzyka

Jednak psycholog Anna Kędzierska zaznacza, że aby w ogóle znaleźć się w zawodzie, trzeba spełniać określone warunki. – Psychoterapeuta, ten certyfikowany, czyli specjalista, a nie uzurpator, zanim zacznie pracę terapeutyczną, sam przechodzi przez terapię. Wszystko po to, by uniknąć sytuacji typu: „jestem terapeutą, bo mam problemy, a pomagając w rozwiązywaniu trudności innych ludzi, czuję się rozgrzeszony z potrzeby pracy nad sobą” – wyjaśnia Anna Kędzierska. (…)

Większość ludzi rozładowuje napięcie związane z pracą rozmawiając o problemach z rodziną i przyjaciółmi. Ale psychoterapeutów obowiązuje tajemnica zawodowa. – W tym zawodzie trzeba traktować ją bardzo poważnie. W końcu ma się do czynienia z niezwykle delikatnymi sprawami. Więc o tym, co się usłyszało w gabinecie, rozmawiać po prostu nie można – podkreśla Barbara Stawarz. Jednak od tej żelaznej zasady jest jeden wyjątek. Psychoterapeuci mają swoich superwizorów. To z nimi się konsultują i omawiają kluczowe kwestie w terapii swoich pacjentów.

Terapia terapeuty

(…) Barbara Stawarz przyznaje, że rola superwizora jest niezwykle ważna w pracy psychoterapeuty. – Każdy dobry specjalista konsultuje kluczowe sprawy ze swoim superwizorem. Podczas takich konsultacji terapeuta stale bada swoją obiektywność oraz trafność ocen. Ale także psychoterapeuta podczas spotkań z superwizorem powinien omawiać swój własny stan. To z nim psychoterapeuta powinien konsultować chociażby pomysł, by zrobić sobie kilkumiesięczną przerwę w pracy – mówi Stawarz.

Ale rozmowy z superwizorem, czy nawet przerwy, nie zawsze wystarczają. – To ciężki zawód, niektórzy uważają, że nie da się go wykonywać przez całe zawodowe życie. Codzienne konfrontowanie się z problemami innych i gigantyczna presja – to może przytłaczać – przyznaje Barbara Stawarz. I dlatego nie dziwi się, że są tacy terapeuci, którzy w końcu sami trafiają na terapię. – Nie rozumiem, dlaczego miałby to być problem. Jeśli ktoś potrzebuje takiej pomocy, powinien z niej skorzystać. I nie ma tu znaczenia fakt, że taka osoba sama jest psychoterapeutą – uważa psycholog.

Zachować równowagę

Ale Anna Kędzierska polemizuje. – Psycholog czy psychoterapeuta jest oczywiście takim samym człowiekiem jak hydraulik, nauczyciel czy dziennikarz i zwykle ma podobne problemy życiowe. Ale w toku rozwoju zawodowego zdobywa jednak wiedzę i umiejętności, które pomagają w radzeniu sobie z trudnościami. Często są to te same metody, narzędzia, które dostarcza się klientowi czy pacjentowi w gabinecie – uważa Kędzierska. (…)

Zatem koniec końców, terapeuta jest odpowiedzialny nie tylko za kondycję psychiczną swoich pacjentów, ale również za swoją własną. Być może nawet zachowanie psychicznej równowagi jest w tym zawodzie większym wyzwaniem, niż pomoc w pokonywaniu problemów.”


cały artykuł jest dostępny na stronie internetowej:

www.natemat.pl/79125,psychoterapeuta-bez-tajemnic-czy-lekarze-tez-trafiaja-na-kozetke


GABINET PSYCHOTERAPII W GDAŃSKUPSYCHOTERAPEUTA GDAŃSK