Prasa: „Kiedy do psychologa.”

Na stronie internetowej miesięcznika „Zwierciadło” pojawił się krótki poradnik, zawierający w siedmiu punktach niepokojące objawy, z którymi należy niezwłocznie zgłosić się do psychiatry lub/i psychoterapeuty:

Psychoterapia Psychodynamiczna Gdańsk„Każdy ma złe dni, zdarza się że nawet tygodnie. Jest jednak 7 znaków, świadczących, że chorujesz na depresję lub inne zaburzenie psychiczne i potrzebujesz natychmiastowej pomocy specjalisty.

1. Myśli samobójcze.

Jeśli tylko zaczniesz myśleć, że życie nie jest warte tego, by żyć. Jeśli przyjdzie ci myśl o odebraniu sobie życia, natychmiast zgłoś się do psychologa lub psychiatry.

2. Poczucie beznadziejności życia.

Jeśli czujesz, że niczego od życia nie oczekujesz, że nie ma ono głębszego sensu, potrzebujesz pomocy specjalisty od zdrowia psychicznego.

3. Niezdolność do pracy z powodu stanu emocjonalnego.

Czasem zdarza się, że w pracy mamy kłopoty albo jest czas na to, żeby przeżyć żałobę, stratę, dużą życiową zmianę. Ale jeśli stan niezdolności do pracy nie jest bezpośrednio związany z tego typu sytuacjami, zgłoś się po pomoc.

4. Problemy ze snem.

Zwróć na nie uwagę, zwłaszcza wtedy, kiedy występują według określonego wzorca, na przykład budzisz się zawsze o 4 rano albo zawsze mam kłopot z zaśnięciem. To może świadczyć o depresji, która wymaga psychoterapii lub leczenia.

5. Zmiana apetytu.

Odczuwasz wstręt do jedzenia, masz brak łaknienia lub odwrotnie jesz bardzo dużo – to znak, ze twoje ciało reaguje na nierozwiązane konflikty psychiki. Nadszedł czas, żeby się nimi zająć.

6. Zmiany nastroju, które trwają dłużej niż kilka tygodni.

Jeśli powraca do ciebie silne uczucie smutku, gniewu, lęku – potrzebujesz pomocy, by je pozytywnie transformować.

7. Wycofanie się z życia.

Jeśli masz trudności, by podejmować działania, które kiedyś były dla ciebie normą, sprawiały ci przyjemność czy po prostu były ważne – twoja energia życiowa jest uwięziona przez wyparte do nieświadomości uczucia. Wydobędziesz je z pomocą psychoterapeuty.”


żródło: 

www.zwierciadlo.pl/psychologia/zrozumiec-siebie/kiedy-do-psychologa-7-alarmujacych-znakow


TERAPIA W GDAŃSKUPSYCHOTERAPIA PSYCHODYNAMICZNA GDAŃSK

Wywiady: „Choroby psychiczne. Wszyscy jesteśmy nienormalni.”

Na łamach magazynu Gazety Wyborczej „Nauka dla Każdego” ukazał się wywiad z psychiatrą, dr Adamem Wichniakiem. Rozmowę prowadzi Margit Kossobudzka:

Psychoterapia Psychodynamiczna Gdańsk„Margit Kossobudzka: Podobno każdy z nas jest w jakiś sposób nienormalny. To prawda?

Dr Adam Wichniak*: Psychiatrzy nie posługują się takimi określeniami jak „normalność” albo „nienormalny”. Nawet w rozmowach prywatnych unikamy takich określeń. Możemy mówić, że ktoś jest chory psychicznie albo zdrowy psychicznie. Tylko do takiej oceny jesteśmy uprawnieni.

Jak zatem się ustala, co jest normą, a co już nią nie jest? Czy to, co było nią sto lat temu, jest i dziś?

– To wbrew pozorom dość proste. Jeżeli ktoś by mnie zapytał, co to jest choroba psychiczna, to definicja jest następująca: choroba psychiczna lub zaburzenie psychiczne są to schorzenia, które jestem w stanie rozpoznać na podstawie aktualnego stanu wiedzy w psychiatrii. A ten aktualny stan wiedzy oddaje klasyfikacja chorób i zaburzeń psychicznych. Jeżeli ktoś te kryteria spełnia, to jesteśmy uprawnieni do tego, żeby taką chorobę czy zaburzenie rozpoznać.

A co to w takim razie jest zdrowie psychiczne?

– Tu zadanie jest dużo trudniejsze. Mógłbym powiedzieć, że zdrowie psychiczne jest wtedy, kiedy nie stwierdzam chorób i zaburzeń psychicznych. I tak najczęściej psychiatrzy piszą w swoich orzeczeniach. Kiedy ktoś chce uzyskać np. pozwolenie na broń, to wpisuję, że stwierdzam zaburzenia i choroby psychiczne albo że ich nie stwierdzam.

Ale sam brak chorób i zaburzeń psychicznych to moim zdaniem zbyt mało, żeby powiedzieć, iż ktoś jest w pełni zdrowy psychicznie.

Pełnia zdrowia psychicznego to nie tylko brak choroby, ale też dobre funkcjonowanie w życiu, dobre relacje społeczne, zawodowe, samorealizacja.

Kto określa normy?

– Są na świecie dwie najważniejsze klasyfikacje. Jedna to jest ICD-10, czyli Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych. Tam w rozdziale F mamy wymienione wszystkie choroby i zaburzenia psychiczne. Druga to podręcznik diagnostyczny i statystyczny DSM-5, czyli piąta już wersja tego podręcznika tworzona i wydawana przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne.

A czy psychiatria jest w ogóle dyscypliną naukową?

– Owszem, jest, bo w swojej pracy posługujemy się wiedzą, a ta wiedza jest zebrana między innymi w tych dwóch klasyfikacjach. I na tej podstawie rozpoznajemy (lub nie) choroby i zaburzenia psychiczne.

Czy w postawieniu diagnozy nie jest ważne, na ile dany objaw przeszkadza człowiekowi w życiu?

– Jak najbardziej. W amerykańskim podręczniku jest to jedno z najważniejszych kryteriów rozpoznawania choroby. Przede wszystkim są tam wymienione objawy. Jest ich z reguły cała grupa, która układa się w charakterystyczne zespoły.

Następnie – te objawy muszą trwać odpowiednio długo. Dla depresji to są przynajmniej dwa tygodnie.

W dalszej kolejności – bardzo ważna rzecz – stan chorego nie może być powodowany chorobami mózgu w sensie neurologicznym, czyli uszkodzeniem mózgu ani żadną chorobą somatyczną. Nie może być też spowodowany wpływem substancji psychoaktywnych.

Następne ważne kryterium, które szczególnie podkreślają Amerykanie, to istotny wpływ objawów na samopoczucie i funkcjonowanie danej osoby. Dopiero kiedy te wszystkie warunki są spełnione, psychiatra może rozpoznać chorobę lub zaburzenie psychiczne. (…)”


cały wywiad jest dostępny tutaj:

www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,147124,19515483,choroby-psychiczne-wszyscy-jestesmy-nienormalni.html


PSYCHOTERAPIA PSYCHODYNAMICZNA GDAŃSKTERAPIA W GDAŃSKU

Prasa: „Psychochondria.”

Gabinet Psychoterapii GdańskW tygodniku „Polityka” ukazał się bardzo ciekawy artykuł o hipochondrii, nadmiernym zażywaniu leków i niepotrzebnych (?) wizytach u psychiatry:

„W ubiegłorocznych badaniach CBOS jedna trzecia Polaków wyznała, że martwi się o swoje zdrowie psychiczne. Prawdziwy problem w tym, że często niesłusznie.

Czy jestem chora psychicznie? Internet podpowie. Setki, a może i tysiące Polaków, jako przerywnik między służbowymi mailami i raportami wypełniają np. Skalę Depresji Becka, kwestionariusz SLC-90, mierzący nasilenie najczęstszych objawów psychopatologicznych. Tysiące pozostałych zbierają diagnozy na forach, od podobnych sobie internautów. „Moje objawy: nawet kiedy jestem w otoczeniu ludzi, którzy są mi przyjaźni, czuję się samotna; czasem odczuwam dziwny lęk; obgryzam paznokcie i nie mogę się powstrzymać. Co mi może być? Potrzebuję specjalisty?” – pyta autorka, awansem podpisująca się Schizophrenic. Kto inny waha się, czy może koleżanka zapadła na borderline, bo ma wahania nastroju i robi co innego, niż mówi. „Jak Twoja koleżanka jest niezrównoważona i często wybucha z błahych powodów i ma niestały obraz swojej osoby – to może mieć borderline” – pada autorytatywna odpowiedź. (Tak naprawdę borderline to poważne zaburzenie osobowości, wykształcające się pod wpływem zaburzeń rozwojowych lub traum z dzieciństwa – nie można na to nagle zapaść).

Internista dawał

To ludowe ożywienie psychiatryczne widać w gabinetach. Do dr. Władysława Sterny, psychiatry z Gorzowa Wielkopolskiego, przychodzą ostatnio pacjenci od progu zgłaszający objawy depresji, które recytują płynnie, jak dobrze wykutą lekcję. Albo w ogóle z wydrukami ulotek leków: „Poproszę taki i taki” – mówią, jak do ekspedienta za ladą. „Dlaczego?” – pyta lekarz. „Jak to dlaczego? Bo potrzebuję”. – To trochę znak czasów. Presja edukacji prodepresyjnej przekracza chwilami granice zdrowego rozsądku. Wynik w Skali Depresji Becka trzeba umieć zinterpretować, odnieść go do właściwej grupy porównawczej. Zapewniam panią, że jeśli ja bym wypełnił tę skalę, ot, tak – też uzyskałbym trochę punktów. Powiem więcej: jeśli ktoś ma tych punktów zero, to się o niego martwię – dodaje dr Sterna. (…)”


cały tekst jest dostępny na stronie internetowej tygodnika „Polityka”:

http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1561649,1,psychiatryczna-hipochondria.read


GABINET PSYCHOTERAPII GDAŃSKPSYCHOTERAPIA W GDAŃSKU

Portale internetowe: „Przymusowe leczenie w anoreksji.”

Gabinet Psychoterapii w GdańskuArtykuł dotyczący przymusowego leczenia psychiatrycznego anoreksji ukazał się na portalu internetowym „Psychiatria.pl”:

Anorexia nervosa czyli jadłowstręt psychiczny jest zaburzeniem odżywiania, dotykającym coraz większą grupę młodych osób. Obniża się początkowy wiek zachorowań – zdarza się, że chorują dzieci, już w wieku 10-11 lat. Tymczasem jest to zaburzenie związane z największą śmiertelnością spośród wszystkich zaburzeń psychicznych – badania wskazują nawet na 18% wskaźnik w grupie osób w wieku 20-30 lat.[1] Często zdarza się, iż chorzy odmawiają poddania się leczeniu. Jakie są zatem możliwości udzielenia im pomocy?

Objawy i przebieg

Przyjęcie pacjenta na oddział psychiatryczny bez jego zgody jest opisane w Ustawie o ochronie zdrowia psychicznego z 1994 roku. Przymusowa hospitalizacja dotyczyć może wyłącznie osób chorych psychicznie – takich, które wykazują zaburzenia psychotyczne oraz upośledzonych umysłowo lub wykazujących „inne zakłócenia czynności psychicznych”. Anoreksja nie spełnia tych warunków, co teoretycznie wyklucza pacjentów z tym rozpoznaniem z obligatoryjnego leczenia. Sytuacja zmienia się jednak, kiedy anoreksji towarzyszą inne zaburzenia – takie jak depresja czy urojenia, które w przebiegu tego schorzenia występują dość często.

Wówczas to właśnie te „dodatkowe” objawy mogą stać się przyczyną przyjęcia pacjenta na oddział szpitalny. Innym rozwiązaniem ratującym życie może być przyjęcie chorego na oddział somatyczny. Może mieć to jednak miejsce dopiero w stanie bezpośredniego zagrożenia utraty życia (np. kiedy wskaźnik BMI jest mniejszy niż 13,5). Wtedy lekarz może przyjąć pacjenta na oddział, traktując to jako stan wyższej konieczności. Należy jednak mieć świadomość, iż takie postępowanie – choć ratujące życie – może mieć negatywny wpływ na stan psychiczny pacjenta, podważając jego elementarne prawo do samostanowienia. Sytuacja jest dodatkowo o tyle skomplikowana, że anoreksji towarzyszy zaburzenie obrazu własnego ciała; wskutek zmian metabolicznych może również dojść do zaburzenia prawidłowej pracy mózgu, co praktycznie uniemożliwia podjęcie przez pacjenta prawdziwie „świadomej” decyzji odnośnie własnego leczenia. W praktyce zdarza się, iż rodziny osób cierpiących na anoreksję dążą do ich ubezwłasnowolnienia, co otwiera możliwość zastosowania przymusowego leczenia.”


cytat został zaczerpnięty ze strony internetowej portalu „Psychiatria.pl”:

http://www.psychiatria.pl/porada/przymusowe-leczenie-w-anoreksji/4336.html


GABINET PSYCHOTERAPII W GDAŃSKUTERAPIA GDAŃSK

Prasa: „Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra, czyli kto jest kim?”

Psychoterapeuta GdańskRozróżnienie pomiędzy zawodem psychologa, psychoterapeuty i psychiatry opisała Marta Wołowska – Ciaś na łamach miesięcznika „Zwierciadło”:

„Żyjemy w czasach, w których rzadko sięgamy po pomoc czy wsparcie. Jesteśmy nauczeni radzić sobie sami, w każdej sytuacji. „Nie ma rzeczy niemożliwych – mogę zrobić wszystko – dam radę – ogarnę się – wezmę w garść” – te zdania często słyszymy od znajomych i bliskich, a być może sami je wypowiadamy. A co wtedy, kiedy czujemy obniżony nastrój, depresję, przeżywamy kryzys małżeński, nie sypiamy zbyt dobrze, tracimy kontrolę nad sobą i swoim życiem, popadamy w nałóg, mamy kłopoty w pracy? Do kogo zwrócić się po pomoc?

Często boimy się lub wstydzimy zwrócić po pomoc w obawie przed ośmieszeniem czy etykietką, która może do nas przylgnąć. Mówimy: „Nie będę chodził do psychiatry czy psychologa, jeszcze pomyślą, że zwariowałem, że sobie nie radzę”. Umiejętność sięgania po pomoc jest trudna. Większość z nas żyje w przeświadczeniu, że może to być oznaka słabości, przyznanie się do poczucia bezradności. Jednak uznanie tej potrzeby jest pierwszym krokiem do pomocy samej sobie.

Kim jest psycholog?

Z definicji psycholog to „osoba posiadająca właściwe kwalifikacje, potwierdzone wymaganymi dokumentami, do udzielania świadczeń psychologicznych polegających w szczególności na: diagnozie psychologicznej, opiniowaniu, orzekaniu oraz na udzielaniu pomocy psychologicznej”.

W praktyce: magister psychologii, może zajmować się poradnictwem, posługiwać się testami psychologicznymi. Może także wydawać dokumenty, zaświadczenia i orzeczenia. Nie może przepisywać leków, może zasugerować konsultację psychiatryczną i/lub psychoterapię. (…)

Kto może być psychoterapeutą?

To osoba zajmująca się przede wszystkim krótko- lub długoterminową terapią, mającą na celu dokonanie określonej zmiany w funkcjonowaniu zgłaszającej się po pomoc osoby. Długość takiej formy pomocy może trwać od kilku spotkań do nawet kilku lat.

Psychoterapeuta nie musi, ale może, być także psychologiem. Może ukończyć inne studia humanistyczne lub medyczne. Musi natomiast ukończyć podyplomowe studia lub szkołę psychoterapii. Takie szkolenie trwa w Polsce do 4 lat. Może to być szkoła w nurcie humanistycznym, behawioralno-poznawczym, psychodynamicznym, psychoanalitycznym (psychoanalityk) lub egzystencjalnym. Szkoły te różnią się od siebie np. podejściem do relacji między klientem a terapeutą, formą przebiegu samej sesji czy nazewnictwem zachodzących mechanizmów. (…)

Kto to jest psychiatra?

Psychiatra to po prostu lekarz medycyny, który ukończył studia medyczne, a potem specjalizację z psychiatrii. W pracy z pacjentami rozpoznaje objawy, stawia diagnozę, stosuje głównie środki farmakologiczne. Może zalecić wspomaganie leczenia psychoterapią. Ma możliwość wydawania dokumentów świadczących o stanie zdrowia psychicznego. Do psychiatry trafiamy z poważnymi zaburzeniami osobowości, depresją, manią, schizofrenią; możemy być skierowani przez lekarza pierwszego kontaktu lub psychologa.


cały artykuł do przeczytania na stronie internetowej „Zwierciadła”:

www.zwierciadlo.pl/2014/psychologia/psycholog-psychoterapeuta-psychiatra-czyli-kto-jest-kim


GABINET PSYCHOTERAPII W GDAŃSKUPSYCHOTERAPEUTA GDAŃSK

Portale internetowe: „Pacjent w szpitalu psychiatrycznym.”

Psychoterapeuta GdańskNa portalu internetowym „Psychiatria.pl” ukazał się krótki artykuł dotyczący miejsca pacjenta w szpitalu psychiatrycznym. Autorką jest Katarzyna Irzeńska:

„Jest wiele mitów na temat leczenia psychiatrycznego. Wśród społeczeństwa leczenie pacjenta w szpitalu psychiatrycznym najczęściej oznacza, pisząc kolokwialnie „wylądowanie w wariatkowie”, a przecież szpital psychiatryczny to taka sama placówka medyczna jak inne, tylko uwaga skupiona jest u pacjenta na jego „głowie”.

Jak się trafia do szpitala psychiatrycznego?

Do szpitala skierować pacjenta może lekarz ubezpieczenia zdrowotnego i z gabinetu prywatnego. Do psychiatry w ramach świadczeń finansowanych z NFZ nie potrzeba skierowania, choć do części poradni bywają kolejki. W ramach stacjonarnych świadczeń udzielanych pacjentowi, szpital zobowiązany jest do zapewnienia ubezpieczonemu bezpłatnych badań diagnostycznych i leków. W trakcie hospitalizacji  Świadczeniodawca nie może wystawiać pacjentowi recept na leki, preparaty diagnostyczne, wyroby medyczne do realizacji w aptekach ogólnodostępnych.

Ważność skierowania do szpitala wynosi 14 dni.  Bardzo istotnym elementem przyjęcia pacjenta na oddział jest jego pisemna zgoda, w przypadku osób nieletnich lub ubezwłasnowolnionych przyjęcie na oddział następuje poprzez pisemną zgodę jej przedstawiciela ustawowego.

W nagłych przypadkach osoby z zaburzeniami psychicznymi mogą być przyjęte na oddział psychiatryczny bez skierowania, musi to nastąpić jednakże po badaniu przez lekarza na izbie przyjęć.

Wydawanie opinii lekarskiej, świadectwa o stanie zdrowia jest możliwe tylko i wyłącznie po zbadaniu przez lekarza pacjenta.

Do szpitala psychiatrycznego może być również przyjęta bez zgody osoba w ściśle określonych sytuacjach. Z uwagi na to, że takie przyjęcie stanowi zawsze naruszenie wolności osobistej o słuszności przyjęcia zawsze orzeka sąd opiekuńczy. Poniżej przedstawiamy 3 sytuacje w których możliwie jest przyjęcie do szpitala bez zgody.

1. Jeśli dotychczasowe zachowanie osoba chorej psychicznie gdy wskazuje na to, że z powodu tej choroby zagraża bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób.

2. Dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu zaburzeń psychicznych zagraża bezpośrednio swojemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób, a zachodzą wątpliwości, czy jest ona chora psychicznie, może być przyjęta bez zgody do szpitala w celu wyjaśnienia tych wątpliwości. Pobyt w szpitalu nie może trwać dłużej niż 10 dni.

3. Osoba, której dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że nieprzyjęcie do szpitala spowoduje znaczne pogorszenie stanu jej zdrowia psychicznego, bądź która jest niezdolna do samodzielnego zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych, a uzasadnione jest przewidywanie, że leczenie w szpitalu psychiatrycznym przyniesie poprawę jej stanu zdrowia. O potrzebie przyjęcia do szpitala psychiatrycznego osoby w takim przypadku orzeka sąd opiekuńczy miejsca zamieszkania tej osoby – na wniosek jej małżonka, krewnych w linii prostej, rodzeństwa, jej przedstawiciela ustawowego lub osoby sprawującej nad nią faktyczną opiekę. W stosunku do osoby objętej oparciem społecznym, o którym mowa w art. 8, wniosek może zgłosić również organ do spraw pomocy społecznej (np. MOPS). Dotyczy to osób, którym z powodu choroby psychicznej grozi pogorszenie stanu zdrowia np. z powodu głodzenia się. (…)”


cały artykuł do przeczytania na stronie internetowej:

www.psychiatria.pl/artykul/pacjent-w-szpitalu-psychiatrycznym/12667.html


PSYCHOTERAPEUTA GDAŃSKPSYCHOLOG W GDAŃSKU